Do siego roku

Opublikowany

Happy New Year

Nowy rok to nowe szanse, możliwości i nadzieje. Jednak doświadczenie uczy, że przełom nie dokonuje się w kalendarzu, bo ten ma głównie wpływ na podatki i takie tam różne biurokratyczne duperele. Zmieniając cyfry w dacie i przyzwyczajając się do dziewiątki, która tam wskoczyła, mimo wszystko uczmy się cenić każdy zwykły dzień, pokonując swoje ograniczenia i czyniąc świat lepszym miejscem do życia. Życzę sobie i Wam, abyśmy nie gonili za wielkim przełomem, ale zakorzenili pragnienie „mikro”-przełomu w naszej codziennej postawie, w schematach naszego myślenia…

Jednak trudno mi nie nawiązać do wybryków naszej klasy politycznej z końcówki roku. Może to marzenia z kategorii science-fiction, ale chciałbym nam życzyć myślących polityków i myślących parlamentarzystów. Po co nam Ci wszyscy ludzie, skoro zamieniają się w bezrefleksyjną maszynkę do głosowania zgodnie z wytycznymi tych, którzy tak samo jak oni nie znają się na przedmiocie sprawy. Bałagan, który narobili „zamrażaniem cen prądu” odbije się nam czkawką – jego posprzątanie będzie nie lada wyzwaniem. Muszę przyznać, że dawno nie miałem do czynienia z taką skalą logiki alternatywnej w wykonaniu zbiorowym. Dlatego dla dobra nas wszystkich, i naszego kraju w 101 roku po odzyskaniu niepodległości, szczerze życzę – niech pójdą po rozum do głowy, niech odzyskają zdrowy rozsądek, a jeśli nie to niech zastąpią ich inni, tacy co nie pozostają sapiens tylko z nazwy. Tylko skąd ich wziąć, kiedy trudno oprzeć się wrażeniu, że póki co tłumnie konkurują w castingu do talkshow „Głupi, głupszy…”


Drodzy Czytelnicy – po kilkumiesięcznej przeprowadzce mój blog wraca do sieci. Na razie wciąż odtwarzam archiwalne wpisy, ale już wkrótce mam nadzieję pisać nowe posty. Jeżeli wystarczy czasu, pomysłów i energii to popracuję też nad wyglądem strony – na razie idę w minimalizm. Tak czy inaczej zapraszam do częstych odwiedzin i owocnych dyskusji w rozpoczynającym się roku 2019.

Autor